Blog nie aktywny. Dodaj notkę aby usunąć tą informację oraz reklamy w treści bloga
Miła reszta dnia
Miła reszta dnia
Weszłam do klasy ostatnia.
Podeszłam do nauczyciela i się przedstawiłam
Nauczyciel miło mnie powitał i pokazał miejsce ,w którym musiałam usiąść.
Tak jak dziewczyny mi mówiły miałam usiąść przy Sethcie.Usiadłam obok niego.Zaczęłam się rozpakowywać. -Hej - zaczął zakłopotany.
Spojrzałam na niego.
Uśmiechał się do mnie przyjaźnie.
-Cześć -odpowiedziałam zdezorientowana
-Nazywam się Seth Clearwater.
-Miło mi ,ja nazywam się Ashley
Uśmiechnął się ,a ja odwzajemniłam uśmiech.
Resztę lekcji przegadaliśmy.
Był inny niż jego koledzy. Jego koledzy należeli do grupy klaunów ,a on do fajnych gości.
Na przerwie usiadłam z nim pod ścianą (byliśmy wtedy tylko sami)
I znowu zaczęliśmy gadać
-Fajnie jest w New Yorku? -zapytał
-Tak tylko ,że straszne tłumy
-Mam pytanie tylko się nie denerwuj -zaczął
-Na ciebie się nie zdenerwuje -obiecałam
-Usiądziesz ze mną na histori?
-I za to miałam się zdenerwować? - zapytałam
-No bo mój kolega Rick chciał cię o to samo zap...-przyłożyłam mu palec do ust
Zdziwił się.
Tak jak jego kolega Rick był strasznie gorący.
-On tak naprawdę mnie wkurzył dlatego ,że ja się przejęzyczyłam i chciał twojemu koledze powiedzieć ,że on mi się podoba.
Odsunęłam mój palec z jego ciepłych ust.
-Ah rozumiem... -odparł
I wtedy zadzwonił dzwonek
Wstał i wyciągnął rękę w moją stronę
Złapałam ją ,a on z łatwością mnie pociągną ku górze
-dzięki
-Nie ma za co! - odparł
I razem pobiegliśmy w stronę sali.
Tak jak mówił Seth pani mnie usadziła obok niego ,a nie jego kolegi Ricka
Odetchnełam wtedy z ulgą.
Po czym zajęłam miejsce obok niego.
A dalszy dzień on spędził z kolegami (bo się pieklili)
Kiedy wychodziłam po lekcjach ze szkoły Seth stał na parkingu
Pomachał mi.
Uśmiechnęłam się i mu odmachałam.
Lalka Barbi była wkurzona jak zobaczyła ,że to Seth pierwszy mi pomachał.
Ruszyłam do domu z Sol.
Gadała o tym jak dziewczyny się wkurzyły jak siedziałam na przerwie sama z Sethem.
A ja uciekałam umysłem do tamtych miłych chwil.
Kiedy szłam trochę później sama do domu otarłam ręce i pomyślałam:
-No to teraz trzeba podokuczać głupiej blondynce ,która była w domu.
Uśmiechnęłam się sama do siebie po czym weszłam do środka domu.
ashley-opowiadanie 10/07/2009 15:00:26 [Powrót] Komentuj
Lay & html by Mirabell for blog4u